Zadania na wrzesień

Kilka dni temu wstałam z łóżka z myślą, że chciałabym prowadzić bloga. Dzisiaj usiadłam do researchu w temacie platformy, na jakiej najlepiej to zrobić. Z reserchu wyszło, to jest to blogspot.com.

Wchodzę na blogspot i co widzę? W sierpniu rok temu założyłam bloga o takiej tematyce, jaka chodzi mi po głowie teraz.

Wtedy skończyło się na jednym poście. Mało chlubny wynik, niestety.

Ale ale! Jako że tematyka dalej mi bliska, chęci większe i pomysły konkretniejsze – mam nadzieję, że tym razem pójdzie mi lepiej! 🙂

EDIT: jak widać, jednak przerzuciłam się na WP. Lubię wyzwania 🙂

Po tym pełnym nadziei wstępie przechodzę do konkretów.

Głównym pomysłem na tego bloga jest pokazanie, jak osoba, która sama o sobie myśli, że ma słomiany zapał, walczy z tą brzydką przypadłością poprzez wykształcanie dobrych nawyków. Podobno wytworzenie nawyku zajmuje nam ok. 21 dni. Dlatego też w każdym miesiącu będę starała się wykształcić u siebie pewne dobre nawyki, które, bardzo górnolotnie rzecz ujmując, mają zrobić ze mnie lepszego człowieka. Lepszego tylko i wyłącznie w moim subiektywnym przekonaniu. Chcę być królikiem doświadczalnym, na którego przykładzie będzie można obserwować pozytywne aspekty wprowadzania zmian.  Nawyki chcę wprowadzać w różnych dziedzinach życia, natomiast może się zdarzyć tak, że w pewnych miesiącach pewne dziedziny będą poprawiane intensywniej. Tak jest też w tym miesiącu.

A teraz już naprawdę do rzeczy.

Nawykami, które chcę wykształcić w we wrześniu, są:

– ograniczenie spożycia słodyczy, słonych przekąsek i chleba – W sumie to chyba każdy wie, że żadna z tych rzeczy nie jest specjalnie zdrowa i nie wpływa korzystnie na nasze samopoczucie. Mimo to dalej objadamy się czekoladą, chipsami i białym chlebem. Ja dodatkowo podejrzewam, że mam insulinooporność (do zbadania w najbliższym czasie) i na pewno dobrze mi to zrobi. Dam też znać jak wygląda wpływ eliminacji tych trzech rzeczy na moją wagę (obecnie 63 kg).

– ograniczenie spożycia kawy – Smak kawy uwielbiam, że zauważyłam, że nie tyle mnie już nie pobudza, co nawet usypia. Podobno wykluczenie spożycia kawy na 2 tygodnie sprawia, że po powrocie do niej zastrzyk kofeiny znowu ma na nas cudowny wpływ. Do sprawdzenia (przed eksperymentem wypijane podwójne, bardzo duże espresso dwa razy dziennie).

– uprawianie sportu 5 razy w tygodniu (za każdym razem przez co najmniej 30 minut) – na razie bez jakiejś dużej filozofii – po prostu filmiki z youtube. Czasem cardio, czasem siłowe. Zobaczymy czy wpłynie to jakoś na moje ogólne samopoczucie i wagę.

– wstawanie o 7 rano – Z tym będzie najgorzej. Gdy nadchodzi jesień mogłabym spać 10 h /doba. Nie jest to ani zdrowe, ani nie przyczynia się do wzrostu produktywności. Pewnie każdy z nas czytał artykuły z serii „idę spać o 10, wstaję o 4”. Tak podobno robią wielcy tego świata 😉 Ja jednak nie mam takich ambicji. Na początek chcę kłaść się spać przed północą o wstać o 7. Zobaczymy czy to wykonalne 🙂

– ograniczenie korzystania z mediów społecznościowych między 9 a 18 – Facebook, LinkedIn i Insta absolutnie zabronione w tych godzinach. Jeżeli będą chciała się oderwać od pracy to popatrzę przez okno albo porobię przysiady. Zero internetowych rozpraszaczy.

Będę starała się opisywać moje działania w każdym z tych obszarów jak najkonkretniej, przede wszystkim w postach zbiorczych publikowanych na koniec każdego miesiąca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *