Ogarnij te kasę czyli 4 sposoby na kontrolę nad wydatkami oraz wnioski z moich wydatków w sierpniu

Ten post będzie dotyczyć moich sprawdzonych sposobów na rozpoczęcie ogarniania stanu swoich finansów, tj. sporządzenia listy miesięcznych wydatków. Robienie właściwego budżetu jeszcze przede mną, ale na wszystko przyjdzie czas.

Dlaczego spisywanie wydatków jest ważne?

Chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć dlaczego świadomość, ile wydajemy miesięcznie na utrzymanie siebie i swojej rodziny jest bardzo ważna. Pozwala nam to na odłożenie pewnej sumy pieniędzy na ciężkie czasy, np. na moment, kiedy tracimy pracę lub decydujemy rzucić to wszystko i wyjechać w Bieszczady. Specjaliści w temacie radzą, żeby mieć do dyspozycji środki na utrzymanie się przez co najmniej 6-miesięcy przy utracie wszystkich źródeł dochodów. Oczywiście sumy te będą różne w zależności od tego jaką mamy rodzinę, czy mamy na utrzymaniu dzieci lub innych członków rodziny oraz jak wystawny tryb życia prowadzimy. Z moich doświadczeń sprzed dwóch lat wiem (wtedy prowadziłam spis wydatków bardzo sumiennie), że samo zapisywanie swoich comiesięcznych wydatków dobrze wpływa na finansową dyscyplinę. Kiedy wiemy, że kolejne latte w kawiarni będziemy musieli zaraportować przed sobą samym w spisie wydatków, dwa razy zastanowimy się zanim wydamy na nie kilkanaście złotych. Tak to przynajmniej działało w moim przypadku. Miałam też znajomą, która 4 razy w tygodniu kupowała duży „napój kawowy” (bo z kawą to w sumie ma niedużo wspólnego) w popularnej sieciówce. Łatwo policzyć, że na tę przyjemność wydawała ok. 60 zł tygodniowo, co w skali miesiąca daje nam 240 zł. Takie rzeczy uświadamiamy sobie dopiero wtedy, gdy każde zakupione latte musimy wpisać do swojego budżetu.

Jak ja sobie z tym radzę? Moje pięć sposobów

Zanim przejdę do sedna muszę uprzedzić, że nie jestem fanką wszelkiego rodzaju aplikacji i innych bajerów służących do prowadzenia budżetu. Do spisywania wydatków używam zwykle notesu, ew. zapisuje je w notatkach na smartfonie i potem przenoszę na papier. Wiem, jestem staroświecka. Jeżeli jednak ktoś chciałby polecić mi jakąś aplikację, która nawróci mnie na technologiczną stronę mocy to śmiało!

1. Zbieraj rachunki

Świetny sposób na nieprzeoczenie żadnych, nawet najmniejszych wydatków, jakich dokonujesz w ciągu dnia. Przydany zwłaszcza kiedy płacimy gotówką. Po zakupie czegoś po prostu nie wyrzucaj od razu paragonu i wpisuj dane z niego do notesu zawsze wieczorem po powrocie do domu.

2. Zaangażuj swoją rodzinę

Nie ma sensu prowadzenie budżetu samemu w sytuacji, gdy nasze gospodarstwo domowe składa się z większej liczby osób. Koniecznie namówcie partnera do przyłączenia się do wspólnego wysiłku prowadzenia budżetu i PILNUJCIE GO. Koniecznie kontrolujcie, czy druga osoba rzeczywiście wpisała do budżetu wydane przez siebie pieniądze. Jeżeli wasz partner ma lżejsze podejście do pieniędzy niż wy to na początku trudno go będzie przekonać, ale z czasem możecie wykształcić w nim nawyk spowiadania się z kasy wydanej na piwo z kolegami.

3. Stałe wydatki wpisuj na początku miesiąca 

Co miesiąc wydajemy pieniądze na samochód, mieszkanie, telefon i pewnie jeszcze kilka rzeczy. Wpiszmy je do budżetu na początku miesiąca i zsumujmy te wydatki. Jeżeli np. okaże się, że opłaty stałe w naszym przypadku wynoszą 2000,00 zł, a my zarabiamy 4000,00 zł to wiemy już mniej więcej na czym stoimy jeżeli chodzi o to, ile średnio możemy wydać dziennie żeby nie być „pod kreską”.

4. Podziel budżet na kategorie

Nie ma sensu wpisywanie wszystkich wydatków ciurkiem, jak leci. Na koniec miesiąca nie da Ci to żadnych realnych informacji poza taką, że wydałeś np. 3000,00 zł. Podziel swoje wydatki na kategorie, np. „jedzenie”, „opłaty”, „rozrywka”, „transport”. Te kategorie muszą być dopasowane do Twojego stylu życia. Najlepiej twórz je na bieżąco, w miarę jak wpisujesz do budżetu kolejne wydatki.

MOJE WNIOSKI Z SIERPNIA

Najbardziej uderzającą dla mnie informacją co do moich sierpniowych wydatków była ta, że wraz z J. na szeroko pojętą rozrywkę wydaliśmy ponad 800,00 zł. Co ciekawe, na lody wydaliśmy prawie 70 zł :). Jest to kategoria, nad którą mam zamiar intensywnie pracować we wrześniu. Moim celem jest ograniczenie tych wydatków do ok. 400,00 zł. Dużo wydaliśmy także na sport (ok. 700 zł), ale było to związane z zakupem sprzętu. Niemniej jednak musimy rozważyć kupienie karnetów na te sporty, które uprawiamy najcześciej (dodatkowo zmobilizuje nas to to regularności w ich uprawianiu).

Mam zamiar robić takie podsumowania raz w miesiącu i łączyć je z wpisami dotyczącymi finansów osobistych i moich sposobów na oszczędzanie. Zobaczymy jak mi to wyjdzie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *